Tak też
zrobiłam, pomodliłam się i poszłam spać.
- Zuza
wstawaj!- krzyknęła Zosia.
Szybko
wstałam, pobiegłam do łazienki wzięłam szybki prysznic, wysuszyłam włosy,
ubrałam się i poszłam do kuchni złapałam kanapkę i łyk kawy od Ricka. Z kanapką
w ręce pobiegłam od pokoju po plecak. Chwyciłam go, zarzuciłam na plecy, dałam
szybkiego buziaka mamie i siostrze, wciągnęłam buty na nogi i zbiegłam na dół,
gdzie w aucie czekali na mnie.
- Co wam
się śniło?- zapytałam kończąc kanapkę, jednocześnie wiążąc buta.
- Nie
pamiętam, chyba, albo na pewno Malik.- powiedziała Klaudia.
-
Wiedziałam Klaudia! Mi też się śnił Malik. Przyjechał do Polski. Filip a tobie?
- Jakieś
głupoty…- powiedział.
Po
chwili byliśmy pod budynkiem szkoły.
- O
której kończysz?- zapytał Rick, gdy wychodziłam z auta.
- 14.3O
- Jak
coś to dzwoń, będę się kręcił w okolicy.
- Ok.!-
rzuciłam i razem z przyjaciółmi weszliśmy do szkoły.
W szkole
byłam bacznie obserwowana.
-
Powiedz mi jak zmieni się moje zachowanie, czy coś…- powiedziałam do Klaudii.
- Ok.
- Zobacz
jak oni na mnie patrzą…- wyszeptałam przyjaciółce do ucha.
Tego
dnia byłam pod totalnym odstrzałem!
Siedziałam
na ostatniej lekcji i już nie mogłam się doczekać kiedy pobiegnie do końca.
- Czy
ktoś chce przygotować na jutro lekcje z muzyką?- zapytała nauczycielka
angielskiego.
- Ja i
Zuza możemy!- wyrwała Ola.
- Zuzia
zrobicie to?- zapytała.
- My?
Znaczy tak możemy. Ile ma być piosenek?
- Ile
chcecie…
- W
porządku.
I
zadzwonił długo wyczekiwany przez wszystkich dzwonek.
Szybko
spakowałam i rzuciłam się do wyjścia.
- Zuzia,
proszę zostań! Chcę z tobą porozmawiać!- usłyszałam.
Tylko
nie to! Przecież to już ostatnia lekcja a w dodatku nie mam ochoty rozmawiać z
nauczycielką...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz