Już w
aucie zaczęliśmy świrować, ale kiedy wyszliśmy z auta… Weszliśmy do windy
zaczęliśmy śmiać się, wygłupiać robić sobie zdjęcia w lustrze i tym podobne.
Tak,
zdecydowanie to było nic w porównaniu z tym co działo się w naszym
apartamencie. Otóż po przekroczeniu progu, zrzuciliśmy ubrania. Zostaliśmy w
topach i majtkach po czym rzuciliśmy się
na łóżko i zaczęliśmy się obkładać poduszkami. Następnie poszliśmy do kuchni
wyjęliśmy mikser i zrobiliśmy sobie koktajl, z szafek wzięliśmy żelki, pianki,
czekoladę i poszliśmy przed telewizor. Włączyliśmy film. Zjedliśmy tonę
słodyczy, wypiliśmy litry słodkich napojów i zasnęliśmy.
Około
5.oo rano obudził nas Scooter.
- Co wy
robicie?- zapytał.
- Śpimy
nie widzisz?- powiedział Justin.
- Czy wy
oszaleliście? Popatrzcie dookoła. Pełno słodyczy, poduszki wszędzie się walają
a wy spaliście na podłodze.
- I co w
tym takiego strasznego?- zapytał Justin.
- Dobra,
mało istotne…- kiwnął ręką Scoot.
- Macie
godzinę, samolot już czeka.- dopowiedział.
- Czy ja
o czymś nie wiem?- zapytałam.
- Nie
powiedziałeś jej?- zapytał zdziwiony, lekko podenerwowany Braun.
-
Zapomniałem!- powiedział Justin.
- Gdzie
mamy lecieć?
-San
Francisco. - powiedział Scoot.
- Justin
chodź, muszę z tobą pogadać.- dopowiedział Scooter.
Poszłam
do łazienki wzięłam prysznic, wyszłam stanęłam przed lustrem i zwyczajnie w
świecie się popłakałam.
Wszystko
dzieje się tak szybko… Co prawda od zawsze o tym marzyłam, ale teraz to co innego…
Stało
się zakochałam się w wielkiej gwieździe pop kultury.
On mówi,
że mnie kocha, ale przecież znamy się zaledwie kilkanaście dni a poza tym
przecież to gwiazda on może wszystko…
Stoję
przed lustrem, łzy spływają po mojej twarzy a przez moją głowę przechodzi
tysiące różnych myśli.
Nagle
słyszę bardzo głośną wymianę zdań.
-
Chłopaku dorośnij! Przecież ona musi wiedzieć o wszystkim! Co ona sobie
pomyśli, że coś przed nią ukrywasz? Chcesz tego?
-
Przecież ja nie chciałem, po prostu zapomniałem.
- Co ty
zamierzasz dalej?- zapytał poważnym tonem Justina.
- Stary
ty nic nie rozumiesz, ja naprawdę ją kocham!- krzyknął pełen emocji Bieber.
-
Przecież widzę! Ale ona niedługo wyjeżdża i co potem?
- Nie
wiem, nie chcę o tym na razie myśleć. Później zobaczymy jak to będzie.
Później
usłyszałam jak wyszedł z apartamentu i trzasnął drzwiami. Ja wyszłam z łazienki
a Justin wszedł. Ubrałam się i pobiegłam do kuzyna.
Okazało
się, że oni zostają tu do 4 września, bo pracują w studio nad nową płytą.
Kuzyn
doradził mi, abym poleciała z Bieebsem a ja posłuchałam jego rady.
Wróciłam do apartamentu, Justin czekał już na mnie w
drzwiach. Bez słów wzięłam plecak i zeszliśmy na dół. W całkowitym milczeniu
dojechaliśmy na lotnisko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz