Translate

wtorek, 16 lipca 2013

17

Już w aucie zaczęliśmy świrować, ale kiedy wyszliśmy z auta… Weszliśmy do windy zaczęliśmy śmiać się, wygłupiać robić sobie zdjęcia w lustrze i tym podobne.
Tak, zdecydowanie to było nic w porównaniu z tym co działo się w naszym apartamencie. Otóż po przekroczeniu progu, zrzuciliśmy ubrania. Zostaliśmy w topach i majtkach po czym  rzuciliśmy się na łóżko i zaczęliśmy się obkładać poduszkami. Następnie poszliśmy do kuchni wyjęliśmy mikser i zrobiliśmy sobie koktajl, z szafek wzięliśmy żelki, pianki, czekoladę i poszliśmy przed telewizor. Włączyliśmy film. Zjedliśmy tonę słodyczy, wypiliśmy litry słodkich napojów i zasnęliśmy.
Około 5.oo rano obudził nas Scooter.
- Co wy robicie?- zapytał.
- Śpimy nie widzisz?- powiedział Justin.
- Czy wy oszaleliście? Popatrzcie dookoła. Pełno słodyczy, poduszki wszędzie się walają a wy spaliście na podłodze.
- I co w tym takiego strasznego?- zapytał Justin.
- Dobra, mało istotne…- kiwnął ręką Scoot.
- Macie godzinę, samolot już czeka.- dopowiedział.
- Czy ja o czymś nie wiem?- zapytałam.
- Nie powiedziałeś jej?- zapytał zdziwiony, lekko podenerwowany Braun.
- Zapomniałem!- powiedział Justin.
- Gdzie mamy lecieć?
-San Francisco. - powiedział Scoot.
- Justin chodź, muszę z tobą pogadać.- dopowiedział Scooter.
Poszłam do łazienki wzięłam prysznic, wyszłam stanęłam przed lustrem i zwyczajnie w świecie się popłakałam.
Wszystko dzieje się tak szybko… Co prawda od zawsze o tym marzyłam, ale teraz to co innego…
Stało się zakochałam się w wielkiej gwieździe pop kultury.
On mówi, że mnie kocha, ale przecież znamy się zaledwie kilkanaście dni a poza tym przecież to gwiazda on może wszystko…
Stoję przed lustrem, łzy spływają po mojej twarzy a przez moją głowę przechodzi tysiące różnych myśli.
Nagle słyszę bardzo głośną wymianę zdań.
- Chłopaku dorośnij! Przecież ona musi wiedzieć o wszystkim! Co ona sobie pomyśli, że coś przed nią ukrywasz? Chcesz tego?
- Przecież ja nie chciałem, po prostu zapomniałem.
- Co ty zamierzasz dalej?- zapytał poważnym tonem Justina.
- Stary ty nic nie rozumiesz, ja naprawdę ją kocham!- krzyknął pełen emocji Bieber.
- Przecież widzę! Ale ona niedługo wyjeżdża i co potem?
- Nie wiem, nie chcę o tym na razie myśleć. Później zobaczymy jak to będzie.
Później usłyszałam jak wyszedł z apartamentu i trzasnął drzwiami. Ja wyszłam z łazienki a Justin wszedł. Ubrałam się i pobiegłam do kuzyna.
Okazało się, że oni zostają tu do 4 września, bo pracują w studio nad nową płytą.
Kuzyn doradził mi, abym poleciała z Bieebsem a ja posłuchałam jego rady.
Wróciłam do apartamentu, Justin czekał już na mnie w drzwiach. Bez słów wzięłam plecak i zeszliśmy na dół. W całkowitym milczeniu dojechaliśmy na lotnisko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz