Jestem
taka szczęśliwa chciałam by ta chwila trwała wiecznie, ale dobrze wiedziałam,
że to niemożliwe.
- Jest
już po 2O.oo- powiedziałam patrząc na zegarek w aucie.
- Mają
klucze zapasowe, więc jak przyjadą to wejdą do środka.- powiedział.
W domu
przebrałam się w taką samą tylko, że różową sukienkę, rozpuściłam włosy,
pomalowałam się, nałożyłam na siebie perfumy i wyszłam z pokoju. Na schodach
zatrzymał mnie Justin.
- Mam
dla ciebie małą niespodziankę, proszę zamknij oczy.- powiedział i zniósł mnie
po schodach na dół.
- Teraz
otwórz.- powiedział.
-
Niespodzianka!- wykrzyknęła ekipa.
- Co wy
tu wszyscy robicie?- zapytałam, gdy zobaczyłam w ogrodzie
kilkudziesięcioosobową grupę ludzi, których poznałam w te wakacje.
-
Przyjechaliśmy się pożegnać!- wykrzyczeli.
Graliśmy,
śpiewaliśmy, jeździliśmy na desce na rampie, pływaliśmy w basenie. Około 24.oo
na wielkim ekranie pojawiły się zdjęcia z tegorocznych wakacji, znalazły się
tam zdjęcia, które robiliśmy sobie z Justinem nawzajem, ale były też zdjęcia,
które zrobił mi Mike w San Francisco.
Kiedy zdjęcia się już skończyły zgasło całe światło a już po chwili na ekranie
pojawił się filmik, który Jay nagrał wczoraj kiedy szykowałam kolację.
Kiedy
znów włączyli światło w ogrodzie zobaczyłam, że ludzie się wzruszyli.
- No to
chyba już wszystko wiecie…- powiedziałam.
- Zostań
z nami! Zostań z nami!- krzyczeli.
-
Jesteście kochani, ale nie mogę muszę wracać do szkoły.- powiedziałam.
-
Buuuuu!- krzyknęli.
- Ale
wrócę!- dopowiedziałam szybko.
- Na
pewno?- zapytali.
- Na
pewno! Obiecuję!- krzyknęłam.
-
Słyszeliście wszyscy?- zaśmiał się Justin.
Bawiliśmy się do 4.oo...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz