Translate

wtorek, 23 lipca 2013

20

Zamknęłam drzwi i poszłam na taras. Usiadłam na huśtawce z laptopem na kolanach. Zadzwoniłam do Klaudii.
- Hej!
- Hej! Opowiadaj wszystko!- prawie krzyczała Klaudia.
- No co mam ci opowiadać?
- Zuza żartujesz, przecież jesteś z facetem, o którym marzyłaś!
- No tak spędzam z nim czas i w ogóle…
- No Zuźka!
- Klaudia on jest cudowny! On ma niesamowity charakter!
- No widzisz…
- Wracam 31 sierpnia.- powiedziałam.
- A gdzie teraz jesteś?
- San Francisco.
- Kobieto! Ale życie!
- Ta… Zobaczymy jak wyjadę…
- Daj spokój!
Gadałyśmy chyba jeszcze dobre pół godziny, po tym zadzwoniłam do rodziców. Ta rozmowa trwała nie krócej…
O 12.3o poszłam do łazienki przyszykować się na wieczór.
O 13.oo byłam już gotowa, leżałam na wielkim łóżku w sypialni i podziwiałam widoki za oknem.
Nagle ktoś do mnie zadzwonił.
- Sue, czy mogę przyjść do ciebie i zrobić ci kilka zdjęć?- zapytał Mike.
- Przyjdź.- odpowiedziałam.
Otworzyłam mu drzwi. Usiadłam na łóżku i zajęłam się przerabianiem zdjęć w komputerze a Mike robił mi zdjęcia. Co chwilę mówiąc: ‘SPÓJRZ SIĘ NA MNIE’.
Wtedy odrywałam wzrok od komputera, robiąc głupie miny.
O 14.oo wyszedł, a po kilku minutach przyszedł Justin.
Wzięłam plecak i wyszliśmy, w holu wszyscy już na nas czekali.

Weszliśmy do autobusów i pojechaliśmy  na stadion, na którym miał być koncert. Tym razem koncert miał być na otwartym powietrzu. Wyszli, zrobili próbę i wróciliśmy do autobusów, w których siedzieliśmy, aż do rozpoczęcia koncertu. Wszyscy wyszliśmy z autobusów, dał mi buziaka i pobiegł na scenę. Ja i Mike poszliśmy robić zdjęcia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz