Translate

wtorek, 23 lipca 2013

26

. Kenny poleciał jednym samolotem, Scoot, chłopaki z ochrony kolejnym  a ja i Bieber jego prywatnym.
Lot trwał nie dłużej niż 2 godziny.
Na lotnisku czekali już na nas inni ochroniarze.
Szybko wpakowaliśmy się do czarnego auta i pojechaliśmy do domu Justina. Weszliśmy do środka. Dom był ogromny, dużo wolnej przestrzeni, elegancko urządzony. Rzuciliśmy walizki na środku i poszliśmy do ogrodu.
- Justin!- zawołał jeden z ochroniarzy.
Podeszliśmy do niego.
- Co jest?- zapytał.
- Scoot powiedział, że chcesz ze mną pogadać.- powiedział dobrze zbudowany, całkiem niezły, około 3o letni mężczyzna.
- Tak Rick, ale to może wieczorem przyjedź.
- To jest Rick?
- Tak miło mi.- powiedział.
- To jest Zuza.- powiedział Jay.
- To może Rick wpadniesz na kolację coś ugotuję… co wy na to?
- Jeśli chcesz…
- W takim razie o 2O.oo przyjedź.
- Do zobaczenia!- powiedział i pojechał.
- Chodź pokażę, ci ogród!- powiedział.
Po chwili znów byliśmy przed domem w olbrzymim ogrodzie.
- Widzisz? Tam w dali jest rampa, po lewo basen, a tutaj rzutnik, można wyciągnąć kanapy i oglądać filmy.- rozciągnął wielki rzutnik, który rozciągał się na prawie całą długość tarasu.
- Fajny dom… - powiedziałam.
- Dzięki.- odpowiedział.
Po chwili byliśmy w środku i oprowadzał mnie po pokojach.
Zaprowadził mnie do mojej sypialni. Wyszedł a ja przez ten czas się rozpakowałam. Wzięłam prysznic. W podkoszulku i majtkach zeszłam na dół do kuchni. Otworzyłam lodówkę, było w niej pełno rozmaitych produktów.
Wyjęłam potrzebne składniki, do szklanki nalałam sobie wodę z witaminami i zajęłam się przygotowywaniem kolacji.
Nagle zobaczyłam Justina w samych szortach i z aparatem w ręku.
- Co ty robisz?- zapytałam.
- Opowiedz coś…
- Nie!
- Jak ci się podobały tegoroczne wakacje?- zapytał zza obiektywu.
- Nigdy ich nie zapomnę! Poznałam cudownych ludzi.
- Wiem, wiem!- powiedział dumnie.
- Miałam na myśli twoją ekipę!
- No weź!- mruknął a ja przesłałam mu buziaka na odległość.
- Co jeszcze chcesz powiedzieć?
- Będę tęsknić za wami i tym wszystkim!- powiedziałam i potarłam oko.
- Dobra Justin proszę przestań już!- powiedziałam i odwróciłam się plecami do niego.

On podszedł do mnie, przytulił mnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz