-
Podróżuję, zwiedzam świat, pięknie żyje, garściami życie biorę, jestem
piosenkarzem, mam pełne sale, wiele kobiet znam, przemierzyłem cały świat,
skasowałem kilka bryk, chciałem kiedyś dać coś dobrego, no i dałem siebie, ludzie
i los nieźle ze mnie drwili, drwią i drwić będą, ale mimo to nikt mi nie może
odebrać wiary…
-
Żałujesz czegoś?
- Żałuję…
Żałuję kilku rzeczy, żałuję kilku relacji z pewnymi przypadkowymi dziewczynami,
żałuję niezliczoną ilość wypowiedzianych pod wpływem emocji słów… wielu rzeczy.
Ale dosyć o mnie teraz ty powiedz mi coś o sobie.
- 25
marca 2o13 roku byłam na twoim koncercie. Kiedy stałam pod sceną patrzyłam się
na ciebie i myślałam, że już nic lepszego w życiu mi się nie przydarzy a
jednak.
Codziennie
przez 2 lata sprawdzałam najnowsze wiadomości o tobie, pisałam, komentowałam…
Modliłam się o to, żebyś mnie zauważył, ale nic się nie działo… mimo to nie
zwątpiłam i nie przestałam. Kiedy zadzwonił do mnie kuzyn przeglądałam twoje
zdjęcia na instagramie. To chyba wszystko, a i jeszcze jedno… Jeśli mam być
tylko na jakiś czas to ja dziękuję…- powiedziałam i przetarłam oczy z łez.
On
spojrzał mi prosto w oczy i powiedział.
- Po
pierwsze dziękuję Bogu za to, że dał nam tak wspaniałą okazję na przypadkowe
spotkanie…
- Tak,
dla ciebie może wspaniałe, ale ja mam siniaki.- powiedziałam i wybuchnęliśmy
śmiechem.
- Proszę
uwierz mi, że chcę byś była ze mną nie kilka dni, miesięcy, czy lat, chcę cię
na wieki!
-
Trzymam cię za słowo z tym Disneylandem!- rzuciłam szybko, uciekając od tematu.
-
Przecież obiecałem!- powiedział.
Posiedzieliśmy
jeszcze trochę w tuleni w siebie i już o 11.oo byliśmy znów w hotelu.
- Gdzie
byliście? Szukałem was.- powiedział Scoot przy wejściu.
- Na
śniadaniu.- powiedział Jus.
- Dobra,
o 14.3o na holu.
- Ok.-
powiedzieliśmy, weszliśmy do windy i pojechaliśmy na nasze piętro.
-
Przyjdź po mnie.- powiedziałam zamykając drzwi, Justinowi przed nosem.
Zamknęłam
drzwi i poszłam na taras. Usiadłam na huśtawce z laptopem na kolanach.
Zadzwoniłam do Klaudii...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz