Translate

środa, 24 lipca 2013

38

Kiedy film się skończył i zaczęło zachodzić słońce, poszłam odprowadzić swojego przyjaciela. Wyszliśmy z klatki a Rick, jakiś kawałek za nami na tyle daleko, że nas nie słyszał. Stop! O czym ja w ogóle mówię, przecież on nawet nie zna polskiego. Nieważne!
- Zuza, czy ty planujesz tam zamieszkać?- zapytał ciekawy mojej odpowiedzi Filip.
- Nie wiem jeszcze, ale jak zadecyduję, powiem ci o tym.
- I tak wiemy o sobie wszystko, więc to pytanie cię zapewne nie zdziwi.
- Tak?
- Spałaś z nim?
- Filip! Skoro wiemy o sobie wszystko, to co ma znaczyć to pytanie? Dobrze wiesz jaki mam do tego stosunek.
- Żartujesz?
- Nie, mówię całkiem poważnie. On również dowiedział się o moim postanowieniu i to uszanował.
- Uparta jesteś!- przyznał Filip.
- A ty jak tam? Poznałeś kogoś?- zapytałam.
- Jasne!
- Czemu mi nie powiedziałeś?- zapytałam z wyrzutem.
- Wysoka, długonoga, brązowooka, brunetka.
- Ale ty jesteś zabawny!- rzuciłam.
- Fifi…
- Nie mówiłaś tak do mnie od dawna…
- Wiem. Ale co myślisz o Justinie?
- Co masz na myśli?
- Czy coś z tego wyjdzie? Jak myślisz?
- Jeśli cię skrzywdzi, to mu nawet ta 4o osobowa ochrona nie pomoże.
- Oj nie udawaj, że tak się mną przejmujesz…- powiedziałam i byliśmy już pod jego domem.
- Jutro 7.4o pod moją klatką!- krzyknęłam i podbiegłam do mojego ochroniarza.
- Mięśniak co u ciebie?
- Co powiedziałaś?
- Mięśniak!- powtórzyłam.

Wtedy Rick złapał mnie i przełożył przez ramię i zaczął biec. Miny ludzi były odjazdowe. Niósł mnie tak aż do drzwi mieszkania....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz