Translate

wtorek, 23 lipca 2013

24

w milczeniu każdy poszedł do swojego pokoju. Włączyłam wiatrak, położyłam się na łóżku i emocje dały górę. Z oczu strumieniami zaczęły lecieć mi łzy.
Czemu ten czas tak cholernie szybko leci? Dopiero co leciałam do USA a już za 4 dni wracam do Polski…
Leżałam na łóżku, przekręcając się z boku na bok, nie przestając płakać.
Nagle na moim ramieniu poczułam ciepłą dłoń.
- Nie płacz…- powiedział.
Szybko odwróciłam się, wytarłam oczy  i zobaczyłam Justina. Popatrzyłam w jego ciepłe, lekko zaczerwienione brązowe oczy.
- Tak łatwo ci powiedzieć…- ze smutku wciskając twarz w dłonie. On tylko mnie mocno przytulił i powiedział.
- Kocham Cię!
Po tych słowach zrobiło mi się lżej.
- Zresztą zobaczysz szybko zleci.- dopowiedział.
- Mam nadzieję!- powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego.
- Masz ochotę pójść ze mną na plażę?
- Jasne.- odpowiedziałam.
On poszedł do siebie a ja do łazienki, przebrałam się w kostium, założyłam krótkie spodenki większą bluzkę i japonki.

Przyszedł po mnie i poszliśmy na plażę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz