Tylko
nie to! Przecież to już ostatnia lekcja a w dodatku nie mam ochoty rozmawiać z
nauczycielką.
- Tak
coś się stało?- odwróciłam się i podeszłam do jej biurka.
- Jak
minęły ci wakacje?- zapytała.
-
Szybko, ale za to były bardzo udane.
- Widziałam
zdjęcia…
- Ach
tak…- pokiwałam i delikatnie spuściłam głowę w dół.
- Mam
nadzieję, że zostaniesz z nami do końca.- powiedziała nauczycielka.
- Jeśli
o to chodzi to może być pani spokojna. Nic nie planuję, ale jeśli coś się
zmieni, powiem o tym pani.
-
Oczywiście...- uśmiechnęła się do mnie.
-
Przepraszam, czy coś jeszcze, bo czeka ktoś na mnie już pod szkołą.
- Nie,
nie już nic! Pamiętaj na jutro piosenka!
- Jasne!
Wyszłam
z klasy i pobiegłam do wyjścia. Przy drzwiach czekała na mnie moja ekipa.
- Co
chciała?- zapytali.
- Pytała
o wakacje i czy nie będę chciała kontynuować nauki gdzie indziej.
- I co
jej powiedziałaś?
- Że nie
planuję.
Weszliśmy
do auta, odwieźliśmy przyjaciół do domów i wróciliśmy do domu.
- Jak
było w szkole?- zapytał Rick.
- Nic ciekawego
poza tym, że wszyscy mnie obserwowali i o mnie gadali…
- Czyli
nic nowego.- westchnął.
-
Dokładnie tak.
-
Obiad!- krzyknęła mama z kuchni.
Pobiegliśmy
do niej szybko, bo byliśmy już strasznie głodni.
Kurczak,
pieczarki, makaron w sosie śmietanowym a do tego sałatka ze szpinakiem,
pomidorem, papryką, ogórkiem, oliwkami. Pycha! Uwielbiam dania mojej mamy.
- To
jest pyszne.- powiedziałam.
- Głodna
jesteś to dlatego.- powiedziała mama.
- Jak w
pracy?- zapytałam.
-
Zmęczona jestem, bo pisałam opinie i badałam dwóch dyslektyków.- powiedziała
mama.
- A tato
ty jak?
- Daj
spokój! Cyrk jak zawsze…
- Zofia
a ty jak w szkole?
-
Wszystkie wolne lekcje, zresztą jak zawsze po wakacjach…
Zjedliśmy
obiad i poszłam do pokoju.
Włączyłam
laptopa i wzięłam się za robienie tych piosenek na angielski.
- No co
jest?- odebrałam telefon.
- Na
pocztę wysłałam ci 2 piosenki.
- Okej,
ale jakieś bez wulgaryzmów tak?- wolałam się upewnić.
- Tak,
tak.
- Dobra
to zaraz się tym zajmę.
Rozłączyłam
się i weszłam na pocztę. Była tam piosenka Katty Perry i One Direction. Teraz
moja kolej no, więc niech będzie… Rihanna, Beyonce wystarczy.
- No…-
odebrałam kolejne połączenie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz