Zaprowadziłam
ją pod scenę, gdzie miała spędzić resztę koncertu a sama poszłam za scenę.
- Zuza,
jesteś genialna!- powiedział Scoot.
-
Czemu?- zapytałam zdziwiona.
-
Przecież on się tak nie zachowywał od dawien dawna!- powiedział zadowolony.
Zaśmiałam się.
-
Jesteście razem?- dopytywał.
-
Scooter najlepiej będzie jak się jego zapytasz.- odpowiedziałam.
Po
chwili koncert dobiegł końca i Justin zbiegł ze sceny.
Złapał
mnie za rękę i pobiegliśmy do garderoby.
Złapaliśmy
za swoje plecaki, szybko do auta i prosto do hotelu, zanim fani opuszczą
budynek.
- Czy…?
- Tak,
zawsze tak wychodzimy.- przerwał mi Justin.
- Skąd
wiedziałeś, że chciałem o to zapytać?
- A o co
miałabyś zapytać innego?- zaśmiał się.
- No nie
wiem, może o to czy podobała ci się dziewczyna, którą wybrałam?
-
Dziewczyna jak dziewczyna.- powiedział i w tej samej chwili Moshie otworzył
drzwi. Wyszliśmy z auta i przebiegliśmy przez tłum dziennikarzy do hotelu.
Już w aucie zaczęliśmy świrować, ale kiedy wyszliśmy z
auta…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz