Podał mi
rękę, wyszliśmy z garderoby i pobiegliśmy za scenę, słychać było już krzyk
fanów.
-2o
sekund!- krzyknął ktoś.
-
Obiecaj!- ciągnął.
-
Wchodzisz!- krzyknął głos.
-
Obiecuję!- krzyknęłam i w tej samej chwili przytulił mnie i pocałował.
- Bieber
co ty odwalasz wychodź!- podbiegł Timothy z obsługi technicznej.
- Już!-
krzyknął Justin i wbiegł na scenę.
Odwróciłam
się i zobaczyłam Mike, z aparatem.
- Już
gotowa?- zapytał z wielkim uśmiechem na twarzy.
- Tak,
chyba tak…
- To
masz i chodź za mną.- powiedział podając mi aparat.
Zeszliśmy
pod scenę i robiliśmy zdjęcia. Po kilku piosenkach podszedł Kenny.
- Trzeba
wybrać dziewczynę dla której ma dziś zaśpiewać piosenkę.
- Mam
iść z Tobą?- zapytałam.
- No a
co ty myślałaś?- krzyknął Kenny z uśmiechem na twarzy.
Po kilku
sekundach byliśmy już pośród krzyczących i płaczących ze szczęścia fanek.
- To
jakaś określona ma być dziewczyna?- zapytałam.
- Nie,
wybierz którą ty uważasz. Podejdź do niej i zapytaj, czy chce być dziewczyną z
piosenki.- odpowiedział.
Podeszłam
do jednej z dziewczyn, która miała na sobie fioletową sukienkę.
- Hej,
chcesz być dziewczyną z piosenki?- zapytałam.
-
Naprawdę?- zapytała dziewczyna.
- Tak,
tylko chodź szybciutko.- powiedziałam do zapłakanej dziewczyny.
- Zaraz
zobaczysz Justina, tylko spokojnie ok?- powiedział spokojnie, ale za to
stanowczym głosem Kenny.
-
Słuchaj, tam za tymi drzwiami jest Justin. Za kilka sekund spełnią się twoje
marzenia, więc nie bój się go przytulić.- powiedziałam i obie parsknęłyśmy
śmiechem.
Przytuliłam
ją i poprowadziłam ją kawałek, po czym tancerze zaprowadzili ją do samego Justina.
Ja stałam do końca piosenki obok sceny i czekałam na Daniele- o tak miała na
imię.
Kiedy JB
sprowadził ją ze sceny, spojrzał na mnie i znów wrócił na scenę. Ja przytuliłam
Daniele, zrobiłyśmy sobie zdjęcie i od razu wstawiłam na instagram.
-
Jesteście razem prawda?- zapytała, kiedy szłyśmy korytarzem. Ja nic nie
odpowiedziałam jedynie szeroko się uśmiechnęłam.
- Wiesz,
że jestem Belieberką?- zapytałam.
-
Naprawdę?
- Tak.
- W
takim razie reszta Belieberek może być spokojna, że nie skrzywisz Justina.-
powiedziała.
- Nigdy
bym tego nie zrobiła.- powiedziałam i ją przytuliłam.
Zaprowadziłam
ją pod scenę, gdzie miała spędzić resztę koncertu a sama poszłam za scenę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz